Why most Настройка онлайн-воронок projects fail (and how yours won't)
Twój lejek sprzedażowy wyciekał jak durszlak (i nawet o tym nie wiedziałeś)
Zainwestowałeś 15 000 złotych w landing page. Kolejne 8 000 poszło na automatyzację emailową. Facebook Ads pochłonął miesięczny budżet marketingowy. A konwersja? Ledwo przebija 0,8%. Brzmi znajomo?
Większość projektów online'owych lejków sprzedażowych kończy się dokładnie tak – przepalonymi pieniędzmi i rozczarowaniem. Nie dlatego, że pomysł był zły. Ale dlatego, że popełniłeś te same błędy, które wykańczają 73% nowych funeli w pierwszych trzech miesiącach.
Dlaczego Twój lejek nie działa (i nigdy nie zadziała bez tego)
Największy problem? Budujesz od tyłu.
Widzę to co tydzień. Przedsiębiorca zakochuje się w narzędziu – ClickFunnels, Systeme.io, nieważne które. Wykupuje subskrypcję za 500 zł miesięcznie. Potem zatrudnia grafika za 3 000 zł, copywritera za kolejne 4 000 zł. Wszystko wygląda pięknie.
Tylko że nikt nie kupuje.
Trzy główne przyczyny porażki:
- Brak testowania oferty przed budową lejka – 67% właścicieli biznesów buduje cały funnel zanim w ogóle sprawdzą, czy ktokolwiek chce kupić ich produkt
- Zbyt skomplikowana struktura – średni lejek ma 7-9 kroków, kiedy najlepiej konwertujące mają maksymalnie 3-4
- Zero uwagi na liczby – jeśli nie wiesz, że Twój koszt pozyskania klienta to 287 zł, a wartość klienta to 190 zł, masz problem większy niż myślisz
Czerwone flagi, które krzyczą "to się nie uda"
Zatrzymaj się i pomyśl, czy któreś z tych ostrzeżeń pasuje do Twojego projektu:
Spędzasz więcej czasu na designie niż na rozmowach z potencjalnymi klientami. Jeśli masz 14 wersji przycisku CTA w różnych odcieniach pomarańczowego, ale nie rozmawiałeś z 20 osobami z grupy docelowej – jesteś w tarapatach.
Twój lejek ma więcej stron niż sklep Ikea. Lead magnet, tripwire, strona sprzedażowa, upsell, downsell, kolejny upsell, strona dziękująca, strona z cross-sellem. Ludzie nie mają czasu na tę podróż.
Nie masz budżetu na ruch. Najlepszy lejek świata bez ruchu to jak Ferrari bez benzyny. Jeśli wydałeś wszystko na budowę i masz 500 zł na reklamę – to nie wystarczy nawet na test.
Jak zbudować lejek, który faktycznie sprzedaje
Krok 1: Sprzedaj ręcznie (tak, naprawdę)
Zanim wydasz złotówkę na automatyzację, sprzedaj swoją ofertę 10-15 osobom manualnie. Zadzwoń. Napisz. Spotkaj się na kawie. Zanotuj każde pytanie, każdą obiekcję, każdy powód odmowy.
To zajmie Ci 2-3 tygodnie. Zaoszczędzi 6 miesięcy i kilkanaście tysięcy złotych.
Krok 2: Zbuduj najprostszą wersję
Potrzebujesz trzech elementów:
- Strona gdzie ludzie zostawiają email (jedna strona, jeden przekaz, jeden przycisk)
- Sekwencja 3-5 emaili z wartością i ofertą
- Prosta strona sprzedażowa (nie landing page za 10 000 zł – zwykła podstrona z dobrym tekstem)
Całość możesz mieć za 1 500 - 2 500 zł. Nie więcej.
Krok 3: Testuj z małym budżetem
Wyślij 50-100 osób przez ten lejek. Ustaw budżet 1 000 - 1 500 zł na reklamy. Zmierz dokładnie:
- Koszt pozyskania leada (powinien być niższy niż 15-25 zł w większości branż)
- Konwersję z leada na klienta (minimum 2-5% to dobry start)
- Rzeczywistą wartość klienta (nie teoretyczną – tę, którą faktycznie zapłacił)
Jeśli matematyka się zgadza – skaluj. Jeśli nie – poprawiaj ofertę, nie design.
Krok 4: Automatyzuj tylko to, co działa
Dopiero teraz możesz myśleć o zaawansowanych narzędziach, A/B testach i rozbudowie. Masz pewność, że fundament jest solidny.
Jak utrzymać lejek przy życiu
Nawet najlepszy funnel psuje się z czasem. Reklamy wypalają się po 4-6 tygodniach. Konkurencja kopiuje Twoje podejście. Koszty rosną.
Dwa razy w miesiącu sprawdzaj te liczby: koszt leada, konwersja na sprzedaż, lifetime value klienta. Jeśli któraś spada o więcej niż 20% – masz tydzień na reakcję, nie miesiąc.
Testuj nowe kreacje reklamowe co 3-4 tygodnie. Odświeżaj kopię na stronie docelowej co kwartał. Dodawaj nowe case studies i referencje – stare przestają działać po około 90 dniach.
I najważniejsze: rozmawiaj z klientami, którzy przeszli przez Twój lejek. Co im się podobało? Co było denerwujące? Gdzie prawie zrezygnowali? Te informacje są warte więcej niż jakikolwiek kurs o funnel hackingu.
Twój lejek nie musi być perfekcyjny. Musi być opłacalny. Reszta to tylko ładne grafiki w portfolio agencji.